sfit logo - wschodzące słońce o świcie, którego dolna połowa układa się w napis SFIT.

Muzyka

Na początku był dźwięk z kasety...
Moja przygoda rozpoczęła się w podstawówce wraz z kolegą, Mercem i jeszcze kilkoma innymi. Merc robił bity, malował graffitti i pisał teksty. Ja w zasadzie głównie pisałem. Przez lata nagraliśmy kilkadziesiąt utworów, z których do tej pory praktycznie żaden nie trafił do szerszej publiczności. Aż do dziś.

Słuchawki w gnieździe mikrofonu

Urywaliśmy się ze szkoły i nagrywaliśmy na wczesnych bitach zrobionych w Fasttrackerze zgrywanych po kablu jack na kasetę. O mikrofonie na początku mogliśmy jedynie pomarzyć, stąd "wokale na żywo" rejestrowaliśmy wykrzykując tekst do słuchawek wpiętych w wejście mikrofonowe dwukasetowej wieży. Wiele się zmieniło od tamtego czasu, jesteśmy obaj bogatsi o ponad 30 lat zyciowych doświadczeń, ale zajawka pozostała.
FastTracker – tu powstawały nasze pierwsze bity, w czasach gdy timeline leciał pionowo, a nie poziomo jak w dzisiejszych DAW-ach. Surowy, ograniczony, ale zmuszał do myślenia w zupełnie inny sposób niż dziś.

Melancholia jako myśl przewodnia

Rdzeniem naszej muzyki jest hip-hop, bo na takiej muzyce wyrastaliśmy jednak to co robimy ma być -  i jest - trochę inne. Nie lubimy szufladek, więc nie chcemy się zamykać w sztywnych ramach ale po przesłuchaniu kilku numerów na pewno zrozumiesz, że coś nas odróżnia od typowych osiedlowych brzmień. Posłuchaj najnowszego numeru i oceń czy to prawda.

Moje inne pasje